niedziela, 26 czerwca 2011

Nadrabiam needlepointowe zaległości

Coś ciężko było mi zabrać się za kolejne miesiące projektu FOI ale wreszcie zmobilizowałam się i jestem w tej chwili na bieżąco.
Te śliczne serduszka to czerwcowy ścieg Fleur de Lis.Wyszywałam cieniowaną muliną DMC 111 i 115.Wbrew pozorom wcale nie są trudne ,trzeba tylko ściśle trzymać się schematu.
Maj to ścieg Chilly Hollow wyszyty kordonkiem:pistacjowa stokrotka Altin -Basak i bordowa snehurka.Środek to podwójny krzyżyk smyrneński


I całość:



Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze.Wszystkim odpoczywającym już wakacyjnie lub urlopowo życzę pięknej pogody.




10 komentarze:

gocha pisze...

Bardzo efektowne są te hafty.

Gazynia pisze...

Bardzo efektownie to wyglada:) Kwiatuszek z tego najładniejszy:)

Kajjka pisze...

Nigdy nie próbowałam tego haftu, a jest taki efektowny, piękna praca :))

dota72 pisze...

Elu ślicznie to razem wygląda.Ciekawa jestem efektu końcowego.Pozdrawiam serdecznie.

Justyna pisze...

Bardzo fajnie to wygląda :) Pozdrawiam Justyna :)

Anulek75 pisze...

Robi wrażenie, każdy miesiąc ciekawy, czekam na kolejne kwadraciki.
Pozdrawiam Ania :)

ameise pisze...

śliczne te kwadraciki!!! A serduszka kapitalne, zastanawiam się jak wyglądałyby na zakładce do książki... już jestem ciekawa kolejnego :) Pozdrawiam

lorena24 pisze...

Świetnie wychodzi, całość będzie imponująca:)

Halina - jetel pisze...

Pięknie robisz te hafty Elu.
Te serducha cudnie pokręcone toż to mistrzostwo świata!
Pozdrawiam

Ela pisze...

pięknie, coraz piękniej:)
kolorki się ślicznie układają!

Archiwum bloga