środa, 17 sierpnia 2011

Sierpniowe hafty

Na pierwszy ogień poszedł kwadracikowy piesek dla Karolka.Wbrew pozorom haft był dosyć pracochłonny.Mam nadzieję że poczta wywiązała się i kwadracik dotarł w terminie.Zawsze myślałam że dalmatyńczyki są biało czarne ,a w tym schemacie było sporo szarości.Muszę dokładnie obejrzeć takiego pieska w naturze,tylko że nie widzę w okolicach takiej psiej rasy .


Moje kolejne włoskie kwiatki czyli FOI -Polski Needlepoint.Lipcowy romb:


uwaga: te pinezki bez pozwolenia wcisnęły się w kadr zdjęciowy

sierpniowa gwiazdka:



i całość:





W między czasie wyszywam zająca na poduszkę Można przy nim usnąć, dziesiątki krzyżyków tego samego koloru.Opornie mi to idzie i obawiam się że jak wreszcie skończę,to dziecko wyrośnie z takich poduszek
Ale jak się obiecało ,to trzeba się wywiązać.






Pozdrawiam !









9 komentarze:

Gazynia pisze...

śliczne hafty!

Anulek75 pisze...

Śliczny dalmatyńczyk, Needlepoint super a królik też by mnie pewnie znudził, nie lubię zbyt dużych powierzchni w jednym kolorze, życzę cierpliwości ;)
Pozdrawiam Ania

adzia1313(Lidka) pisze...

Bardzo sympatyczna ta psinka. Sama dałabym rękę sobie odciąć za to, że dalmatyńczyki są czarno białe, bez domieszki szarości ;)

Halina - jetel pisze...

Ależ uśmiechnięty jest ten psiaczek.
Chyba jesienią też spróbuję wyszyć coś "kołderkowego" tylko najpierw muszę się wczytać w regulamin.
Pozdrawiam

Justyna pisze...

Świetne hafty :) Pozdrawiam :)

Chranna pisze...

No dzieje się, dzieje. Nie obijasz się, a wręcz uwijasz jak w ukropie. Oj, nie mogę się doczekać, kiedy wreszcie będę mogła chwycić igiełkę i pohaftować sobie coś, co sama wybiorę :)
Pozdrówko :)

lorena24 pisze...

Prześliczny dalmatyńczyk!!!
Prześlicznie prezentują się pozostałe hafty:) A zając jest super już Ci niedużo zostało:) Trzymam za Ciebie kciuki co do zająca:)cay

Lady Iness pisze...

piesek slodki :)
a pozostale hafty niesamowite, bardzo mi sie podobaja :)
pozdrawiam
http://haftowanehobby.blogspot.com/

Izoldka17 pisze...

Needlepoint wygląda rewelacyjne :)
A co zająca to szczerze współczuję... Mnie już na sam widok tylu połaci jednego koloru odechciewa się haftować ;)
Ale trzymam kciuki i czekam na gotową poduchę ;)
Pozdrawiam!

Archiwum bloga