środa, 18 stycznia 2012

Mini Mystery Monday #4 u Laury Perin

Bardzo polubiłam haft needlepoint,mnóstwo ciekawych ściegów czasem dosyć trudnych i zabawa z kolorami.Na blogach co jakiś czas pojawia się SAL-owy projekt i wtedy można wspólnie powyszywać podziwiając różnorodny dobór kolorów do tego samego projektu.
Gdyby ktoś zniechęcił się faktem że specjalne nici i materiał do needlepointa są bardzo drogie i trudne u nas do zdobycia,to zapewniam ze niepotrzebnie.Można tak jak ja to robię /o zgrozo!/wyszywać na kanwie 20 lub na sztywniku krawieckim i kordonkiem lub muliną.Ostatnio odkryłam na blogu Laury Perin
4 mini projekty z darmowymi schematami, oto jeden z nich:wyszywałam na białym sztywniku kordonkiem Kaja i Snehurką cieniowaną.Haft ma wymiary8x8cm

Jeśli ktoś ma ochotę na duży projekt w needlepoincie ,to radzę zajrzeć do "Polskiego Needlepointa" gdzie nasze wspaniałe Dziewczyny przygotowują całoroczny projekt tłumacząc każdego miesiąca kolejne etapy.
Bardzo polecam taki haft ,jest to miła odmiana i odskocznia od krzyżyków.
Pozdrawiam wszystkich z nareszcie zaśnieżonej Warszawy.

8 komentarze:

Jagna pisze...

pieknie wyglada :)

chaga pisze...

Bardzo mi się taki haft podoba, ale jakoś nie wiem do czego mogłabym go zastosować.
Jak ty wykorzystujesz swoje prace w tej technice?

Elżusia pisze...

Chago,większe prace oprawiam w ramkę,pamiętam że pisankę wykorzystałam do zrobienia kartki,wzory od Hohli to kolejno biscornu,zawieszka pagoda i zakładka.Mini wzorki od Laury chyba wykorzystam na etui do dysku zewnętrznego i jeszcze kiedyś zrobiłam w tej technice etui na okulary i Mp3.Możliwości jest wiele tak jak z innymi haftami.

wytwory pisze...

Nie próbowałam nigdy takiego haftu, ale bardzo mi się podoba :)

Anulek75 pisze...

Haft śliczny, też mi się podoba ale chyba jednak nie porzucę krzyżyków ;) mam już długą przerwę i tęsknię za xxx, niestety jeszcze muszę się wstrzymać :(

Widziałam zaśnieżoną Warszawkę ale na szczęście już jestem w domku a tu szaro i ponuro, śniegu brak :)


Pozdrawiam Ania :)

ameise80 pisze...

Śliczne!!! Podoba mi się ta technika ale jakoś nigdy nie miałam okazji się za nią zabrać... Na razie przyglądam się Twoim cudom :)

edyta350 pisze...

Wzorek wygląda interesująco ale chyba jednak wolę wzorki od Hohli. Może dlatego, że Ona w swoich pracach wykorzystuje dużo koralików a ja mam srocze zapędy :)
Ostatnio udało mi się nawet skończyć zeszłoroczną skarpetę. No zostało jeszcze zszycie :)
Podpisuję się obiema rękami pod zachętą do tego haftu. Ja dzięki Tobie troszeczkę go spróbowałam i bardzo mi się spodobał. Pozdrawiam

Lorena24 pisze...

Piękny jest ten haft:)
A kolorki dobrałaś niesamowicie:)

Archiwum bloga